Okuma

Lepiej łowić na morzu czy w jeziorze? Pomysł na wyjazd ze sprzętem Okuma

Społeczeństwo wędkarzy dzieli się na dwie grupy. Jedna grupa to tacy, którzy wola łowić stacjonarnie, a druga to Ci co łowią na morzu. I teraz rodzi się konflikt które lepsze?

Sprzęt Okuma pozwala nam na łowienie ryb i w morzu i w jeziorze – co lepiej wybrać na wspólny weekend?

OkumaWiecie ja łowie i tu i tu, ale to wszystko zależy od podejścia do połowu. Jeśli ktoś woli ciesz i spokój to zakupi sobie kołowrotki Konger weźmie małą łódkę i popłynie w głąb jeziora i tam zarzuci swoja wędkę Mikado i w spokoju będzie siedział i czekał na ryby. Drugi będzie wolał masywny kołowrotek Jaxon wskoczyć na kuter opatulić się ciepło w jak najgrubsze ciuchy i z wędką Okuma będzie pruł na pełne może aby tam powalczyć o dorsza. Wszystko jest zależne od tego jaki mamy charakter. Każde z tych łowisk niesie za sobą wiele korzyści, ale i minusów. I tutaj na przykład łowisko na jeziorze jest z jednej strony spokojne, ale z drugiej może być nudne po jakimś czasie. Druga sprawa to to, że mamy ograniczony bardo teren łowiska więc nie będziemy mieli wyboru aby to robić. Za to łowisko morskie jest bardzo wyczerpującym fizycznie i niekiedy psychicznie przedsięwzięciem, ale bardzo satysfakcjonującym. Elementem wyczerpującym będzie tutaj pogoda i sztorm, bujanie na wietrze. Jednak minusem właśnie jest to wyczerpanie, a także grypa jakiej możemy się nabawić. Każde z tych łowisk ma jeszcze jedną wadę. Mianowicie za każde trzeba zapłacić. Gdy łowimy na jeziorze powinniśmy mieć wykupioną kartę wędkarską, a na morzu musimy zapłacić szyprowi za kurs. Jednak warto wydać te pieniądze pomimo że jako rozrywka mieści się w czołówce tych kosztownych. Jeżeli coś lubisz to nie warto tego odpuszczać.

To również nam się należy. Warto w sprzęt wędkarski zainwestować grubą kasę, bo ten z „dolnej półki” czyli tańszy nie zawsze jest jakościowo dobry. Pamiętajmy jednak, że jeśli to lubimy to zacznijmy swoje hobby w młodym wieku, bo później będziemy coraz starsi.