pokazy magii

Metr chusteczki w uchu, czyli o pokazach magii

Niegdyś do zachwycenia publiczności wystarczały proste sztuczki, obecnie uważane za podstawowe i wybierane na pokazy tylko jako rozgrzewka przed bardziej interesującymi scenami. Zanim jednak iluzja się rozpowszechniła, a ilość tricków wzrosła, zwyczajne wyciągnięcie skądś kilku metrów powiązanych ze sobą w długą linę chusteczek robiło ogromne wrażenie.

Pokazy magii zawsze przyciągają tłumy

pokazy magiiWspółcześni widzowie na pewno są bardziej wybredni niż ci sprzed choćby pół wieku, nie wspominając już o tych z np. początków dziewiętnastego wieku. Obecnie pokazy magii muszą być naprawdę wyjątkowe, często dramatyczne i niepowtarzalne, aby ściągnąć szeroką widownię. Takie pokazy magii to już nie sztuczka z trzema kubkami, ale przepiłowywanie na pół, uwalnianie się z łańcuchów w zbiorniku wody, spędzenie tygodnia w trumnie pod trzytonowym zbiornikiem… Niektóre sztuczki wykraczają daleko poza to, co serwuje nawet zwykły-niezwykły pokaz iluzji i głęboko zapadają w pamięć widzów. Zaliczają się do nich z całą pewnością takie pokazy iluzjonistyczne jak te obejmujące zniknięcie Taj Mahal, zniknięcie Statuy Wolności, lewitacją ponad Wielkim Kanionem w Kolorado w Stanach Zjednoczonych czy też przeniknięcie przez chiński Wielki Mur. Iluzjoniści, którzy wykonali te tricki zaliczają się do ścisłej światowej czołówki magików, a ich pokazy magii zawsze przyciągają tłumy.

Takie osiągnięcia bardzo trudno pobić, nie ma jednak wątpliwości, że rozwój nauki i techniki pozwoli na jeszcze bardziej zaawansowane iluzje, które pobiją wymienione wyżej osiągnięcia.

Najlepsze artykuły są na stronie:

http://www.panzabek.pl