Miałam dużo zleceń na pranie dywanów

Zdecydowałam się na otworzenie swojej firmy. Do tej pory byłam w domu z dziećmi ale kiedy poszły do przedszkola i wiedziałam, ze dobrze sobie radzą siedzenie w domu było dla mnie nudne. Chciałam pracować i być niezależną kobietą. Postanowiłam otworzyć firmę sprzątającą. Stwierdziłam z mężem, że to będzie dobry pomysł. Będę mogła pracować w różnych godzinach w zależności czy dzieci będą w przedszkolu czy nie.

Miałam pierwsze zlecenia na pranie dywanów

pralnia dywanów wrocławMąż stwierdził, że firma sprzątająca to bardzo dobry pomysł. Pomógł mi w otworzeniu jej i pozałatwianiu wszystkich formalności. Mąż jest informatykiem więc stworzył dla mnie bardzo fajną i przejrzystą stronę internetową, dzięki której klienci będą wiedzieli czym się zajmuję i jakie usługi wykonuję. Na początku nie chciałam nikogo zatrudniać. Chciałam zobaczyć ile będę miała zleceń i jak to będzie wyglądać finansowo. Postanowiłam zareklamować się w gazecie i na różnych portalach internetowych. Wystarczyło, że w Internecie klienci wpisywali pralnia dywanów wrocław i wówczas pojawiała się moja strona internetowa. Można było w nią kliknąć i szybko dowiedzieć się czym się zajmuję. Postanowiłam na stronie umieścić także ceny za poszczególne usługi. Na początku działalności klienci najczęściej zatrudniali mnie do czyszczenia swoich dywanów i wykładzin. To było proste zajęcie. Niektórzy klienci decydowali się na czyszczenie dywanu na miejscu bezpośrednio u siebie w mieszkaniu.

Niektórzy natomiast chcieli żebym dywan wyczyściła bezpośrednio w moim lokalu i przywiozła go na miejsce kiedy będzie już suchy. Byłam elastyczna i starałam się dostosować do potrzeb moich klientów. Najważniejszy był dla mnie rozwój firmy. Z dnia na dzień zleceń było coraz więcej i musiałam zatrudnić dodatkowego pracownika do pomocy.