zespół na wesele-Warszawa

Mój mąż dorabia na weselach

Mój mąż Mariusz jest spawaczem. Od kilkunastu lat pracuje w tej samej firmie, zarobki nigdy nie były duże ale wystarczały nam w zupełności. Dwa lata temu coś jednak strzeliło Mariuszowi do głowy i uznał, że moglibyśmy (i powinniśmy) mieć więcej.

Dorabianie na weselach to dobry pieniądz

zespół na wesele-WarszawaZaczął się rozglądać za możliwościami dorobku na boku. Początkowo pomysł mi się nawet podobał, pieniędzy nigdy za wiele. Mina jednak mi bardzo zrzedła kiedy wyborem Mariusza stał się zespół na wesele-Warszawa. Przestałam go widywać. Mieszkamy w jednej z mazowieckich miejscowości. Nie dość że codziennie długo dojeżdża do pracy w Warszawie to jeszcze teraz weekendowe wesela pochłaniają cały jego czas. Co gorsza, jego zespół weselny oferuje swoje usługi również w innych większych miastach Polski. Niemal co drugi tydzień jeżdżą do Łodzi i wtedy już w ogóle nie widuję go przez cały weekend. Jestem nie tylko wściekła ale też martwię się coraz bardziej. Wygląda na to, że Mariusz w ogóle nie potrafi wypoczywać. Zawsze był bardzo aktywnym człowiekiem ale to już gruba przesada. Nie wiem jak go przekonać, żeby przystopował choć trochę. On ciągle podkreśla jakie duże pieniądze są z tego. Faktycznie w weekendy zarabia więcej niż jako spawacz. Z tego powodu zaproponowałam nawet, żeby porzucił pracę w Warszawie.

W ten sposób moglibyśmy znowu widywać się jak normalne małżeństwo. Niestety nie podchwycił pomysłu, nazwał mnie niepoważną. Nie wiem co z tym wszystkim robić, czuję się coraz bardziej samotna. Na co nam te jego pieniądze jeśli nie potrafimy się nawet nimi cieszyć.