fotowoltaika

Obsesja na punkcie ekologii – fotowoltaika

Remigiusz uważał się za tchórza. Nie chodzi o to, że był nieśmiały czy zakompleksiony. Remigiusz był po prostu oportunistą. Zawsze szedł z prądem, dostosowywał się do zmieniających się warunków niczym kameleon. Zdawał sobie jednak sprawę ze swojej nieudolności i czuł się z tym źle.

Fotowoltaika – odpowiedź na zapotrzebowanie energetyczne świata

fotowoltaikaIm był starszy z tym większym strachem spoglądał na to w jakim kierunku zmierza świat. Bojąc się wszelkiej aktywności politycznej czy społecznej Remigiusz czuł się bezradny. Miał jednak ogromne szczęście poznając dziewczynę, której udało się zmienić jego sposób myślenia. Remigiusz zrozumiał, że liczą się małe, codzienne kroki. Nie może powstrzymać głodu na świecie ale może nakarmić lokalne dzieciaki. Nie ma wpływu na światowe konflikty, ale nie musi przymykać oczu na lubelskich chuliganów. No i jest jeszcze środowisko. Zaczął od małych rzeczy – wyłączona klimatyzacja w samochodzie, zakręcone kurki podczas mycia zębów itd. z czasem jednak przerodziło się to w pasję czy też obsesję. Najpierw zainstalował w domu pompy ciepła Mitsubishi. Niedługo potem odkrył, że fotowoltaika Lublin jest odpowiedzią na zapotrzebowania energetyczne i cieplne świata. Nie szczędząc kosztów zainstalował w domu panele fotowoltaiczne. Później wybudował przy domu własną oczyszczalnie ścieków a na koniec postawił małą elektrownie wiatrową.

Przesiadł się z samochodu na komunikację miejską oraz zaczął przywiązywać wagę do tego w co się ubiera i co je. Remigiusz zdawał sobie sprawę, że może trochę przesadza ale czuł się z tym dobrze. W końcu pierwszy raz w życiu poczuł, że ma na coś wpływ, że jego czyny się liczą.