montażownice

Obsługa montażownic – zawodowy mechanik

Zastanawiacie się czasem, idąc miejskim chodnikiem, albo jadąc ulicą w centrum, ile samochodów jeździ po polskich drogach? Według oficjalnych danych w Polsce zarejestrowanych jest około dziewiętnaście milionów samochodów osobowych, a ta statystyka wciąż pomija przecież samochody ciężarowe, czy pojazdy komunikacji miejskiej.

Montażownice – czy trzeba być zawodowym mechanikiem?

montażownice

To sporo aut, czyż nie? Zmierzamy do tego, że taka liczba samochodów wymaga odpowiedniej siły roboczej do utrzymania w sprawnej kondycji, zezwalającej na użytkowanie. Przekładając to na prostszy język: potrzebna jest odpowiednia liczba mechaników, aby zaspokoić potrzebę rynku na kontrole i naprawy. Ta potrzeba od pewnego czasu jest w naszym kraju zaspokajana z coraz większym trudem. Pracodawcy biją na alarm, że brakuje w naszym kraju zawodowych mechaników, zdolnych obsługiwać takie urządzenia jak podnośniki samochodowe. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: właściciele warsztatów coraz częściej są zmuszeni zatrudniać pracowników ze wschodu – brak specjalistów potrafiących obsługiwać podnośniki kolumnowe i znających się na samochodach jest w istocie problemem, który już niedługo może wydłużyć terminy u mechaników do tych przypominających oczekiwanie do lekarza na NFZ. Nie dalej jak w zeszłym tygodniu mieliśmy okazję oglądać w lokalnej telewizji wywiad z panem Januszem, który żalił się, że tylko jeden pracownik z jego obecnej kadry umie obsługiwać montażownice ciężarowe. Czy jest jakaś konkluzja płynąca z tej sytuacji?

Może czas zmienić atmosferę wokół szkół zawodowych i zacząć promować drogi kształcenia dla specjalistów? Oczywiście decyzja będzie zależna od każdego z nas indywidualnie. Jednak warto skorzystać z doświadczeń innych osób i poprawić swój byt.