szkoła tenisa

Pasja po godzinach – szkoła tenisa

Kilka lat temu skończyłem studia na wydziale informatyki stosowanej. Już w trakcie studiów pracowałem w małej firmie informatycznej. Gdy skończyłem studia chciałem rozejrzeć się za inna pracą w Warszawie, ale wtedy szef firmy zaproponował wszystkim pracownikom akcje firmy.

Szkoła tenisa przyniesie zyski

szkoła tenisaJako student nie posiadałem aż tak dużego zasobu gotówki za który mógłbym kupić udziały, choć propozycja była kusząca. Firma wprowadziła już kilka programów w różnych sektorach usług, poczynając od budownictwa a kończąc na filmach. Moi rodzice uznali to za bardzo dobrą inwestycję i postanowili mi pożyczyć potrzebną kwotę. Zakup akcji firmy to była był strzał w dziesiątkę. Firma rozwija się fantastycznie, mamy pracy coraz więcej, zatrudniamy nowych informatyków. Po trzech latach od zakupu akcji byłem w stanie oddać moim rodzicom pożyczone pieniądze. Moi rodzice postanowili, że podarują mi te pieniądze i proszą bym przeznaczył na odpoczynek i swoja pasję-tenis. Piękny prezent. Kiedy powiedziałem o tym mojej żonie, usłyszałem że powinienem kupić sobie kort tenisowy. Potraktowałem to jako żart, ale mój przyjaciel Adam, który posiada szkołę tenisa potraktował to poważnie i złożył mi propozycje. Wiadomo, że nauka tenisa w takiej szkole mnie nie interesuje, ale uwielbiam tenis i lubię w niego grać najlepiej codziennie. Zatem od proponuje mi trzydzieści procent zysków jakie daje szkoła tenisa organizująca zajęcia w Warszawie, a ja otrzymana od rodziców pieniądze przeznaczę na zakup terenu pod przyszłe korty. Do tego może do ofert wejdzie tenis dla dzieci. Zaskoczył mnie swoją propozycją i obawiałem się, że żonie taka propozycja nie przypadnie do gustu.

A moja żona była zachwycona. Nie dosyć , że będę dodatkowe pieniądze, to będę jeszcze miał dla siebie i naszych przyszłych dzieci kort za darmo o każdej porze dnia. To dobra inwestycja.