pianka akustyczna

Praca w studiu nagrań oraz pianka akustyczna

Odkąd pamiętam interesowałem się muzyką. Jednak początkowo po prostu grałem. Grałem na różnych instrumentach nie myśląc zbyt wiele o nagrywaniu, obrabianiu itd. Jednak po jakimś czasie, gdy skończyłem technikum zacząłem się zastanawiać, co by można było zrobić, żeby móc pracować w branży muzycznej, wiedząc, że moje zdolności co do grania nie są jakieś specjalnie wystrzałowe.

Otoczyła mnie pianka akustyczna

pianka akustycznaPostanowiłem więc, że skończę studia na kierunku inżynieria dźwięku. Studia nie były łatwe, bardzo dużo teorii związanej z muzyką ale i z rozpraszaniem fal, częstotliwością dźwięku itd. Po skończeniu studiów znalazłem niemal od razu prace jako inżynier dźwięku w jednym z okolicznych studiów nagraniowych. Wchodząc otoczyła mnie wszędzie pianka akustyczna. Zdumiony byłem, ponieważ wszędzie była położona mata wygłuszająca, na podłodze oczywiście. Panele akustyczne były wstawione między miejsce, gdzie pracowałem ja, a gdzie było wszystko rejestrowane. Mata akustyczna była również pod moimi nogami. Pianka wygłuszająca była nawet na stole, na którym leżał cały mój sprzęt. Praca ta była bardzo przyjemna, ponieważ od zawsze lubiłem to. Praca była o tyle dobra, że każdy, kto przychodzi, chce wypaść dobrze, więc zależało i mi i tej osobie, żeby wszystko było dobrze więc nie było najgorzej. Praca była też o tyle fajna, że jeżeli jakiś większy zespół nie nagrywał całej płyty, to współpraca z jedną osobą trwała maksymalnie 2 dni, ponieważ często chodzi po prostu o nagranie „sampla”, żeby można było wysłać to na jakiś konkurs. Nieraz tak po prostu przyjdzie ktoś pośpiewać, jednak uważam, że to bardzo dobrze, że ludzie chcą śpiewać.

W końcu to dzięki takim właśnie ludziom jesteśmy w stanie zarobić odpowiednio pieniędzy, tym bardziej, że mnie bardziej dotyczy to, żeby szef miał z czego mi zapłacić, jednak jak się dalej rozwinę, to planuje samemu otworzyć własne.