pranie dywanów

Pranie dywanów i nieudana podróż samochodem

Pewnego dnia musieliśmy pojechać do mojej siostry na przyjęcie jej dziecka. Czekała nas bardzo długa podróż, ponieważ od zawsze dzieliła nas bardzo duża odległość. Moim zdaniem na to wpłynęły nasze stałe stanowiska pracy.

Wrocławskie pranie dywanów i niedobry punkt

pranie dywanówOna jest lekarzem i dostała nie zwykle dobrą ofertę w jednym ze szpitali. Teraz przyszedł czas na odwiedziny. Ja przeprowadziłem porządki w moim aucie i byliśmy wszyscy gotowi do drogi. W połowie trasy moja żona odkręciła napój gazowany i wszystko rozlało się na siedzenia. Byłem w szoku, ponieważ nie dawno przeprowadzałem pranie tapicerki. Ona była bardzo jasna i zawsze wszystko szybko się brudziło. Na dodatek ciuchy każdego z nas bardzo się ubrudziły i musieliśmy po drodze koniecznie znaleźć pralnię. Po drodze zobaczyłem punkt w którym wykonywało się jakieś pranie dywanów-wrocław. Niestety na miejscu powiedziano nam, że nie spełniają tych wszystkich usług, które nas interesowały. Moim zdaniem nie było to zbyt dobre wyjście i my musieliśmy jechać dalej. W tym czasie moja żona znalazła jeszcze ogłoszenie internetowe na którym zostało wykonywane czyszczenie wykładzin. Ono nie nadawało się kompletnie do niczego. Ostatecznie już we Wrocławiu przed zakończeniem naszej trasy moja siostra wszystko załatwiła. Wcześniej poinformowana znalazła bardzo szybki punkt, który wykonywał czyszczenie podłóg oraz ubrań. Nie było drogo, a błyskawicznie wykonana czynność wszystko nam bardzo ułatwiła.

Miałem nadzieję, że jakoś się uda i będę mógł spokojnie wrócić do naszego domku. Tym razem w moim aucie obowiązuje kompletny zakaz brania i wnoszenia napoi gazowanych. Moja jasna tapicerka mogłaby to bardzo źle znieść.